Dziesięć lat
Refleksje nad dekadą przełomów, nauki i drogi do AGI, która przyniesie korzyści całej ludzkości.
OpenAI osiągnęło więcej, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałem; postanowiliśmy zrobić coś szalonego, praktycznie niemożliwego i bezprecedensowego. Od bardzo chwiejnych początków i wbrew wszelkiemu rozsądkowi, dzięki nieustannej, ciężkiej pracy zbliżamy się do punktu, w którym będziemy mieli szansę zrealizować naszą misję.
Nasze przedsięwzięcie ogłosiliśmy dziesięć lat temu, choć oficjalnie rozpoczęliśmy(otwiera nowe okno) działanie dopiero kilka tygodni później, początkiem stycznia 2016 roku.
Dziesięć lat to w pewnym sensie bardzo długi okres, ale jeśli patrzymy z perspektywy zmian społecznych, to dość krótka chwila. Chociaż codzienność nie wydaje się wiele różnić od czasów sprzed dekady, to zakres aktualnych możliwości jest zupełnie inny niż wtedy, gdy naszych 15 nerdów zastanawiało się, jak tu odmienić świat.
Kiedy przeglądam zdjęcia z tamtych dni, to najpierw zawsze zauważam, jacy wszyscy byli młodzi, ale potem uderza mnie, jak irracjonalnie optymistycznie wszyscy wyglądają i jak bardzo są szczęśliwi. To był szalony i zabawny okres: chociaż nikt nas nie rozumiał, głęboko w nas siedziało przekonanie, że to, co robimy, jest ważne, że warto pracować bardzo ciężko, nawet przy nikłej szansie na sukces. Na szczęście mieliśmy bardzo utalentowanych ludzi i jasny cel.
Stopniowo, docierało do nas, to, co się działo wokół nas, zwłaszcza przy okazji kilku sukcesów (i wielu porażek). Wtedy trudno było określić, na czym dokładnie warto się skupić, ale stworzyliśmy niesamowitą kulturę sprzyjającą odkrywaniu. Głębokie uczenie było niewątpliwie wspaniałą technologią, ale rozwijanie jej bez doświadczenia w stosowaniu jej w rzeczywistym świecie wydawało się nie na miejscu. Spuszczę zasłonę milczenia na opowieści tym, co zrobiliśmy (mam nadzieję, że ktoś kiedyś napisze o tym książkę), ale mieliśmy mnóstwo energii i zawsze staraliśmy się po prostu rozwiązywać stojący przed nami problem: dokąd zaprowadzą nas badania, jak zdobyć pieniądze na lepsze komputery czy cokolwiek innego. Byliśmy pionierami w pracach technicznych nad tworzeniem bezpiecznej, praktycznej poraz solidnej AI i do dziś ta myśl nam przyświeca.
W 2017 roku osiągnęliśmy kilka przełomowych sukcesów. Wśród nich były nasze wyniki w DotA 1v1, w których wykazaliśmy, że potrafimy przebić skalę oczekiwań i jakości uczenia przez wzmacnianie. Spontaniczny neuron odpowiedzialny za emocje pozwolił nam zauważyć, że model językowy niewątpliwie uczy się semantyki, a nie tylko składni. A nasze wyniki uczenia przez wzmacnianie na podstawie ludzkich preferencji wskazywały nam ogólną drogę do dopasowania działań AI do wartości ludzkich. Na tym etapie innowacyjność dopiero rozkwitała, ale wiedzieliśmy, że musimy zwiększyć nasze możliwości działania i potrzebowaliśmy do tego ogromnej mocy obliczeniowej.
Kontynuowaliśmy prace nad ulepszaniem technologii i trzy lata temu uruchomiliśmy ChatGPT. Nie przeszło to bez echa, a model zyskał jeszcze większą rozpoznawalność, gdy wprowadziliśmy wersję GPT‑4; nagle AGI przestało być aż tak szalonym pomysłem. Ostatnie trzy lata były niezwykle intensywne, pełne stresu i dużej odpowiedzialności. Technologie AI wzięły świat szturmem i to w tempie jakiego żadna technologia wcześniej nie nabrał. Cały zakres tych działań wymagał niezwykle trudnych operacji, które musieliśmy natychmiast opracować od zera. Przejście od niczego do ogromnej firmy w tym okresie nie było łatwe i wymagało podejmowania setek decyzji tygodniowo. Jestem dumny z tego, ile z tych rzeczy nasz zespół zrobił dobrze, a te, które zrobiliśmy źle, to głównie moja wina.
Musieliśmy konfrontować się z zupełnie nowymi skalami decyzji; na przykład, gdy zmagaliśmy się z pytaniem, co zrobić, aby AI zapewniała maksymalne korzyści wszystkim, opracowaliśmy strategię iteracyjnego wdrażania, w ramach której z powodzeniem wprowadzaliśmy wczesne wersje technologii, aby ludzie mogli przywyknąć do tego, że społeczeństwo i technologia mogę rozwijać się równolegle. Wtedy było to dość kontrowersyjne podejście, ale myślę, że była to jedna z naszych najlepszych decyzji i stała się standardem branżowym.
Dziesięć lat po założeniu OpenAI mamy sztuczną inteligencję, która potrafi osiągać lepsze wyniki w najtrudniejszych testach intelektualnych niż większość naszych najinteligentniejszych ludzi.
Świat wykorzystał tę technologię do niezwykłych rzeczy, a spodziewamy się jeszcze bardziej przełomowych osiągnięć już w kolejnym roku. Ludzkość jak dotąd dobrze radzi sobie z łagodzeniem potencjalnych negatywnych aspektów, a my musimy się starać, aby taki stan rzeczy pozostał.
Nigdy nie byłem bardziej optymistyczny co do naszych badań, planów rozwoju produktów i ogólnego kierunku naszej misji, jak teraz. Sądzę, że za dziesięć lat prawie na pewno stworzymy superinteligencję. Spodziewam się, że przyszłość będzie dziwna; w pewnym sensie codzienność i kwestie, na których najbardziej nam zależy, zmienią się bardzo marginalnie, i jestem pewien, że będziemy nadal skupiać się bardziej na tym, co robią inni ludzie, niż na tym, co robią maszyny. W innym sensie ludzie w 2035 roku sięgną po możliwości, które dziś są dla nas niewyobrażalne.
Jestem wdzięczny osobom i firmom, które pokładają w nas zaufanie i używają naszych produktów do realizacji wspaniałych celów. Bez nich bylibyśmy tylko technologią laboratoryjną. Nasi użytkownicy i klienci zaryzykowali, stawiając na nas, co w wielu przypadkach było bardzo odważne z ich strony, ale nie byłoby tu nas dzisiaj bez nich.
Naszą misją jest zapewnienie, że AGI przyniesie korzyści całej ludzkości. Przed nami wciąż mnóstwo pracy, ale jestem naprawdę dumny ze ścieżki, która obrał nasz zespół. Już dziś dostrzegamy ogromne korzyści z wykorzystania naszej technologii i wiemy, że w ciągu kolejnych lat zyski te będą tylko rosnąć.


